Tadeusz Borowski - Proszę państwa do gazu i inne opowiadania

 


Opowiadania Borowskiego miażdżą swoją atmosferą znieczulicy. Na końcu każdego z nich nie ma żadnego morału. Nieraz puentą jest tragiczny los przedstawionych w nich ludzi. Nie wszystkie trzymają równy poziom, z pewnością jednak można znaleźć tu perełki. Niezbyt spodobały mi się historie z końcowego segmentu "Kamiennego świata". Uważam, że są za krótkie i stanowią bardziej strumień świadomości niż opowiadania. Za to pozostałe, czyli "Pożegnanie z Marią" i "Pewien żołnierz", potrafią strzelić w pysk bezwzględną rzeczywistością... Dobrze, że jest to lektura obowiązkowa dla maturzystów. Dla młodszych mogłaby być zbyt brutalna. W końcu nikt nie jest w stanie przedstawić lepiej realiów obozów i wojny niż naoczny świadek. W przeciwieństwie do, przykładowo, książki Grzesiuka o obozie, nie ma tu humoru ani pozytywnego podejścia do życia. Jest rozpacz i beznadzieja, z której uwolnić może tylko śmierć. Przybijająca, ale bardzo potrzebna lektura. Otwiera człowiekowi oczy na to jak wojna jest w stanie zmienić ludzi. Warto poznać więcej niż maturalne opowiadanie „Proszę państwa do gazu”. Naprawdę fajnie się czytało, pomimo ciężkiej tematyki.

Komentarze